Kredyt przed świętami – jak nie przecenić swoich możliwości finansowych?

Udostępnij ten artykuł

Kredyt przed świętami może wydawać się prostym sposobem na sfinansowanie prezentów, zakupów i rodzinnych spotkań. Problem pojawia się wtedy, gdy miesięczna rata wygląda na niewielką, ale po jej doliczeniu nie zostaje wystarczająco dużo pieniędzy na rachunki, codzienne potrzeby i nieprzewidziane wydatki. Zanim zaciągniesz zobowiązanie, sprawdź nie tylko wysokość raty, lecz także rzeczywistą nadwyżkę w domowym budżecie i całkowity koszt finansowania.

Grudniowe zakupy kończą się po kilku tygodniach, natomiast kredyt gotówkowy może obciążać budżet przez wiele miesięcy, a nawet lat. Szczególnie ryzykowne jest podejmowanie decyzji pod wpływem promocji, presji związanej z prezentami lub przekonania, że przyszłe zarobki na pewno pozwolą bez problemu spłacać zadłużenie.

Dlaczego przed świętami łatwo przecenić swoją zdolność do spłaty kredytu?

W listopadzie i grudniu domowy budżet funkcjonuje inaczej niż przez większość roku. Do zwykłych rachunków dochodzą prezenty, dodatkowe zakupy spożywcze, podróże do rodziny i wydatki związane z organizacją spotkań. Każdy z nich może wydawać się niewielki, ale łącznie tworzą znaczące obciążenie.

Jednocześnie reklamy kredytów i pożyczek często koncentrują uwagę na wysokości miesięcznej raty. Kwota 150 czy 250 zł może sprawiać wrażenie łatwej do wygospodarowania, szczególnie gdy porównujemy ją z całkowitą wartością planowanych zakupów.

Takie porównanie pomija jednak dwie kwestie. Po pierwsze, ratę trzeba będzie płacić także po zakończeniu świąt. Po drugie, przyszłe miesiące przyniosą kolejne wydatki, których nie zawsze uwzględniamy podczas grudniowych zakupów.

Warto również odróżnić zdolność kredytową ocenianą przez bank od własnej oceny bezpieczeństwa finansowego. Bank analizuje między innymi dochody, koszty utrzymania i istniejące zobowiązania. Pozytywna decyzja kredytowa nie oznacza jednak, że wykorzystanie całej dostępnej kwoty będzie rozsądne dla konkretnego gospodarstwa domowego.

Komisja Nadzoru Finansowego zwraca uwagę, że ocena zdolności kredytowej powinna uwzględniać możliwość regularnej spłaty przy zachowaniu środków potrzebnych na codzienne życie. Nie zmienia to faktu, że to kredytobiorca zna swoje plany, wydatki i ryzyka, które mogą nie być w pełni widoczne podczas analizy wniosku.

Jak obliczyć, na jaką ratę rzeczywiście Cię stać?

Najlepiej rozpocząć od zwykłego miesięcznego budżetu, a nie od kwoty, którą bank jest gotowy pożyczyć. Do obliczeń przyjmij regularne dochody netto, czyli pieniądze faktycznie pozostające do dyspozycji po potrąceniu podatków i składek.

Następnie odejmij koszty mieszkania, rachunków, jedzenia, transportu, obecnych rat oraz innych powtarzających się zobowiązań. Uwzględnij również wydatki ponoszone co kilka miesięcy, takie jak ubezpieczenie samochodu, przeglądy, zakup opału czy większe potrzeby dzieci.

Dobrym sposobem jest podzielenie przewidywanych wydatków rocznych przez 12 i odkładanie odpowiedniej kwoty co miesiąc. W przeciwnym razie budżet może wyglądać na bezpieczny tylko dlatego, że część rachunków jeszcze nie nadeszła.

Przykład: rata mieści się w budżecie, ale nie pozostawia rezerwy

Załóżmy, że dwuosobowe gospodarstwo domowe dysponuje 6300 zł regularnych dochodów netto miesięcznie. Rozważa kredyt gotówkowy, którego hipotetyczna rata wynosi 420 zł.

Przykładowy miesięczny budżet wygląda następująco:

Pozycja w budżecie Kwota miesięczna
Dochody netto 6300 zł
Mieszkanie, rachunki, żywność i transport 4100 zł
Dotychczasowe raty 650 zł
Rezerwa na okresowe wydatki 550 zł
Odkładanie na nieprzewidziane potrzeby 500 zł
Wolne środki przed nowym kredytem 500 zł
Proponowana nowa rata 420 zł
Wolne środki po doliczeniu raty 80 zł

To przykład hipotetyczny, a nie wyliczenie zdolności kredytowej ani oferta konkretnego banku.

Na pierwszy rzut oka rata 420 zł jest możliwa do zapłacenia. Wszystkie zaplanowane pozycje mieszczą się przecież w dochodach. Problem polega na tym, że po doliczeniu kredytu pozostaje jedynie 80 zł miesięcznej swobody ponad przyjęte rezerwy.

Jeżeli koszty życia wzrosną o 250 zł, budżet przekroczy założony limit o 170 zł. W praktyce rodzina musiałaby ograniczyć inne wydatki, zmniejszyć oszczędzanie lub wykorzystać zgromadzone środki.

Wniosek jest prosty: sama możliwość matematycznego zmieszczenia raty w dochodach nie wystarcza. Trzeba jeszcze sprawdzić, czy po jej opłaceniu pozostaje odpowiedni margines bezpieczeństwa.

Jeśli nie wiesz, jak uporządkować bieżące wydatki, pomocny będzie poradnik jak planować budżet domowy krok po kroku.

Sprawdź budżet na styczeń i na gorszy miesiąc

Przed świętami łatwo zakładać, że przyszłe dochody będą takie same jak obecne. Tymczasem nie każdy pracownik otrzymuje stałe wynagrodzenie, a osoby prowadzące działalność gospodarczą mogą mieć duże różnice w miesięcznych wpływach.

Dlatego przed podpisaniem umowy warto przeprowadzić prosty test odporności budżetu. Nie wymaga on specjalistycznego kalkulatora.

  1. Oblicz, ile pieniędzy zostanie po wszystkich stałych opłatach i nowej racie w przeciętnym miesiącu.
  2. Sprawdź, jak wyglądałby budżet przy dochodzie niższym od zwykłego, np. bez premii, nadgodzin lub dodatkowych zleceń.
  3. Dodaj przykładowy niespodziewany wydatek, taki jak naprawa samochodu za 800 zł.
  4. Oceń, czy nadal możesz terminowo spłacać zobowiązania bez konieczności zaciągania następnego długu.

Nie oznacza to, że każdy musi posiadać identyczną rezerwę finansową. Innej poduszki bezpieczeństwa potrzebuje osoba utrzymująca się ze stałej pensji i bez innych zobowiązań, a innej rodzina z nieregularnymi dochodami i wysokimi kosztami utrzymania.

Jeśli jednak niewielki spadek dochodów lub jedna awaria powodują, że nie wystarcza na ratę, nowy kredyt na świąteczne zakupy jest szczególnie ryzykowny.

Nie traktuj również obiecanej premii rocznej jako pewnego źródła spłaty. Dopóki pieniądze nie wpłyną na konto, ich otrzymanie może zależeć od decyzji pracodawcy, wyników firmy lub innych okoliczności.

Niższa rata nie zawsze oznacza tańszy kredyt

Bank może zaproponować kilka wariantów spłaty tej samej kwoty. Dłuższy okres kredytowania zazwyczaj pozwala zmniejszyć miesięczną ratę, ale przy porównywalnych warunkach oprocentowania często prowadzi do większej sumy odsetek.

Rozważ hipotetyczne porównanie dwóch wariantów pożyczenia 5000 zł:

Parametr Wariant A Wariant B
Pożyczona kwota 5000 zł 5000 zł
Liczba rat 12 24
Miesięczna rata 445 zł 236 zł
Łączna spłata 5340 zł 5664 zł
Koszt ponad pożyczony kapitał 340 zł 664 zł

To wyłącznie ilustracyjne, zaokrąglone kwoty, niepochodzące z rzeczywistej oferty bankowej. Służą do pokazania różnicy między wysokością miesięcznej raty a sumą pieniędzy oddanych kredytodawcy.

W wariancie B rata jest znacznie niższa, ale zobowiązanie trwa dwa razy dłużej, a całkowity koszt w tym przykładzie jest większy o 324 zł.

Przy porównywaniu rzeczywistych ofert trzeba sprawdzić przede wszystkim rzeczywistą roczną stopę oprocentowania (RRSO), całkowitą kwotę do zapłaty, oprocentowanie, prowizję, wymagane ubezpieczenie i pozostałe koszty.

RRSO pomaga porównywać koszty ofert przy odpowiednio zbliżonej kwocie i okresie kredytowania. Nie mówi jednak, czy dany kredyt mieści się bezpiecznie w konkretnym domowym budżecie.

Przed zawarciem umowy kredytu konsumenckiego kredytodawca powinien przekazać wymagane informacje o warunkach i kosztach zobowiązania. UOKiK omawia te zagadnienia w poradniku o zasadach bezpiecznego korzystania z pożyczek.

Dokładny sposób czytania kosztów i opłat wyjaśnia również nasz artykuł jak sprawdzić całkowity koszt pożyczki przed podpisaniem umowy.

Zakupy na raty i płatności odroczone mogą ukrywać skalę zadłużenia

Przedświąteczne wydatki nie zawsze są finansowane jednym kredytem gotówkowym. Część osób korzysta jednocześnie z karty kredytowej, rat sklepowych oraz usług typu „kup teraz, zapłać później”.

Każda z takich płatności może wydawać się niewielka. Problem pojawia się wtedy, gdy kilka terminów spłaty przypada na ten sam miesiąc.

Załóżmy, że ktoś finansuje zakupy w następujący sposób:

  • prezent elektroniczny na raty po 180 zł miesięcznie,
  • zakupy internetowe z płatnością 350 zł odroczoną do stycznia,
  • dodatkowe zakupy opłacone kartą kredytową za 600 zł.

Łącznie powstają zobowiązania na 1130 zł, przy czym nie wszystkie muszą być wymagalne tego samego dnia. Do tego mogą dojść koszty finansowania zależne od warunków umów i terminowości spłat.

Nie można więc oceniać każdego zakupu osobno. Trzeba rozpisać terminy płatności na kolejne miesiące i sprawdzić, czy nie pokrywają się z czynszem, innymi ratami i większymi rachunkami.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w ostrzeżeniu dotyczącym odroczonych płatności zwraca uwagę na ryzyko utraty kontroli nad zakupami i nadmiernego zadłużenia. Nawet gdy odroczenie jest bez dodatkowych opłat przy terminowej spłacie, kwota zakupu nadal obciąża przyszły budżet.

Przy ofertach „raty 0%” sprawdź, czy rzeczywiście nie ma obowiązkowych dodatkowych kosztów, jakie są warunki promocji i co stanie się w razie opóźnienia w płatności. Nie zakładaj, że każde finansowanie reklamowane jako bezodsetkowe jest identyczne.

Po czym poznać, że kredyt na święta przekracza Twoje możliwości?

Nie istnieje jedna bezpieczna wysokość raty odpowiednia dla wszystkich gospodarstw domowych. Ta sama kwota może być niewielkim obciążeniem dla jednej osoby i poważnym problemem dla innej.

Istnieją jednak sytuacje, które powinny skłonić do rezygnacji z nowego zobowiązania albo przynajmniej odłożenia decyzji.

  • Już teraz zdarza Ci się opóźniać płatność czynszu, rachunków lub dotychczasowych rat.
  • Nowy kredyt wymaga ograniczenia wydatków na podstawowe potrzeby.
  • Spłata ma zależeć od niepewnej premii, podwyżki albo dodatkowego zlecenia.
  • Nie masz jasnego zestawienia obecnego zadłużenia i dat jego spłaty.
  • Potrzebujesz kolejnego kredytu, aby spłacać poprzednie zobowiązania, bez rzeczywistej poprawy sytuacji finansowej.
  • Decyzję podejmujesz głównie dlatego, że promocja kończy się za kilka godzin lub nie chcesz rozczarować bliskich skromniejszymi prezentami.

Szczególnie niebezpieczne jest finansowanie bieżących rat kolejnymi pożyczkami. Może to prowadzić do narastania kosztów i utraty kontroli nad zadłużeniem.

Jeśli trudności ze spłatą już występują, pierwszym krokiem powinno być ustalenie wszystkich zobowiązań oraz kontakt z wierzycielem w sprawie możliwych rozwiązań. Dodatkowy kredyt nie usuwa przyczyny niedoboru pieniędzy.

Szersze rozróżnienie sytuacji, w których finansowanie może mieć ekonomiczne uzasadnienie, znajdziesz w artykule kiedy kredyt gotówkowy ma sens, a kiedy lepiej z niego zrezygnować.

Co zrobić, gdy pieniędzy na święta jest mniej, niż planowano?

Przed podjęciem decyzji o kredycie oddziel wydatki konieczne od tych, które można ograniczyć. Koszt podróży do bliskich, podstawowe zakupy żywnościowe i prezenty nie mają identycznego znaczenia dla każdej rodziny.

Jeżeli na święta planowano 3000 zł, a dostępne środki wynoszą 2000 zł, różnica wynosi 1000 zł. Nie oznacza to automatycznie potrzeby pożyczenia brakującej kwoty.

Można zmienić formę spotkania, ustalić wspólny limit prezentów, podzielić koszty przygotowania potraw lub zrezygnować z części zakupów. Zmniejszenie świątecznego kosztorysu o 1000 zł może być trudne, ale nie powoduje obowiązku spłacania tej kwoty wraz z ewentualnymi kosztami finansowania w kolejnych miesiącach.

Szczegółowy sposób planowania takich wydatków opisaliśmy w poradniku jak przygotować budżet na święta bez pożyczania pieniędzy.

Rezerwa finansowa przeznaczona na nagłe potrzeby nie powinna być traktowana jak zwykły fundusz prezentowy. Święta można przewidzieć i zaplanować, natomiast awaria samochodu lub niezbędny wydatek zdrowotny może pojawić się niespodziewanie.

Jeśli co roku pojawia się podobny problem, po świętach można zacząć regularnie odkładać niewielką kwotę na kolejne Boże Narodzenie. Nawet skromniejszy, z góry zaplanowany budżet ogranicza presję związaną z koniecznością znalezienia pieniędzy w grudniu.

Jakie prawa ma konsument, który podpisał już umowę kredytową?

Jeżeli umowa została podpisana pochopnie, nie oznacza to, że w każdej sytuacji trzeba spłacać zobowiązanie do końca pierwotnego okresu.

Na podstawie obowiązującej ustawy o kredycie konsumenckim konsument ma co do zasady prawo odstąpić od umowy w terminie 14 dni od jej zawarcia, bez podawania przyczyny. W określonych sytuacjach termin liczy się od późniejszego dostarczenia wszystkich wymaganych elementów umowy.

Odstąpienie nie oznacza jednak możliwości zatrzymania pożyczonych pieniędzy. Trzeba zwrócić udostępnioną kwotę wraz z odsetkami za okres korzystania z kapitału, nie później niż w terminie 30 dni od złożenia oświadczenia o odstąpieniu. Obowiązują przy tym szczegółowe zasady ustawowe.

Konsument ma również prawo do wcześniejszej spłaty całości lub części kredytu konsumenckiego. W takiej sytuacji całkowity koszt powinien zostać odpowiednio obniżony o koszty dotyczące skróconego okresu umowy. W określonych ustawowo przypadkach kredytodawca może naliczyć prowizję za wcześniejszą spłatę.

Zasady te wynikają z ustawy z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, w tekście jednolitym. Przed podjęciem działań należy sprawdzić aktualny stan prawny i warunki własnej umowy.

Jeżeli problemy ze spłatą wynikają z utraty pracy, choroby lub innej poważnej zmiany sytuacji finansowej, warto możliwie szybko skontaktować się z kredytodawcą. Możliwość zmiany harmonogramu, restrukturyzacji zadłużenia lub innego rozwiązania zależy od konkretnej sytuacji i warunków prawnych.

Jak podjąć rozsądną decyzję o kredycie przed świętami?

Najpierw policz, ile naprawdę potrzebujesz, a następnie sprawdź, czy ta potrzeba uzasadnia wielomiesięczne zobowiązanie. Nie korzystaj automatycznie z całego limitu proponowanego przez bank.

Jeśli po doliczeniu raty nadal zostają pieniądze na podstawowe potrzeby, okresowe rachunki i odpowiednią rezerwę, sytuacja jest bezpieczniejsza niż wtedy, gdy budżet zamyka się niemal co do złotówki. Nie oznacza to jednak, że kredyt na świąteczne zakupy jest konieczny lub ekonomicznie korzystny.

Przed podpisaniem umowy porównaj całkowite koszty, sprawdź harmonogram rat i przeprowadź obliczenia dla mniej korzystnego miesiąca. Jeśli wynik wskazuje na ryzyko opóźnień, ograniczenie świątecznych wydatków jest rozsądniejszym rozwiązaniem niż dokładanie nowego długu.

Najważniejsze pytanie nie brzmi więc: „Czy bank pożyczy mi pieniądze na święta?”, lecz: „Czy po świętach będę w stanie spłacać ten kredyt bez uszczerbku dla codziennego bezpieczeństwa finansowego?”. To na tej odpowiedzi powinna opierać się decyzja.

Zobacz także


Udostępnij ten artykuł

Dodaj komentarz