Najlepsze sposoby na ograniczenie jesiennych rachunków — ranking oszczędności

Udostępnij ten artykuł

Jesienią domowy budżet zaczyna odczuwać nie tylko ogrzewanie. Dochodzi dłuższe korzystanie z oświetlenia, częstsze suszenie ubrań w domu, więcej czasu spędzanego przy urządzeniach elektrycznych i stopniowe przejście na zimowy tryb funkcjonowania. Największy błąd polega na szukaniu jednej „magicznej” oszczędności zamiast sprawdzenia kilku największych źródeł kosztów.

Poniższy ranking nie opiera się na obietnicy konkretnej kwoty oszczędności. Wysokość rachunków zależy od rodzaju ogrzewania, standardu budynku, liczby domowników i sposobu korzystania z energii. Kolejność pokazuje raczej, od czego najlepiej zacząć, jeśli chcemy ograniczyć jesienne wydatki bez pogarszania codziennego komfortu.

1. Uporządkuj ogrzewanie zamiast po prostu mocniej je przykręcać

Największy potencjał oszczędności jesienią zwykle wiąże się z ogrzewaniem, ale nie oznacza to, że dobrym rozwiązaniem jest siedzenie w zimnym mieszkaniu.

Znacznie sensowniejsze jest ograniczenie sytuacji, w których grzejniki pracują niepotrzebnie.

Przykładowo: jeśli mieszkanie przez kilka godzin stoi puste, nie zawsze ma sens utrzymywanie w każdym pomieszczeniu takich samych warunków jak wieczorem, kiedy cała rodzina jest w domu.

Podobnie wygląda sytuacja w sypialni, pokoju gościnnym czy pomieszczeniu gospodarczym. Nie każde miejsce musi być ogrzewane identycznie.

Najpierw dobrze więc sprawdzić, czy:

  • grzejniki nie są zasłonięte grubymi zasłonami lub meblami,
  • temperatura w poszczególnych pomieszczeniach odpowiada temu, jak są wykorzystywane,
  • ogrzewanie nie pracuje intensywnie podczas długiego wietrzenia,
  • głowice termostatyczne działają prawidłowo,
  • system nie ogrzewa nieużywanych pomieszczeń dokładnie tak samo jak salonu.

To podejście ma większy sens niż gwałtowne obniżanie temperatury w całym domu.

Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.

Jeżeli chcesz dokładniej kontrolować ogrzewanie w poszczególnych pomieszczeniach, jednym z bardziej rozbudowanych rozwiązań jest Danfoss Ally — elektroniczna głowica termostatyczna. Taki zakup ma największy sens tam, gdzie rzeczywiście chcesz ustawiać różne harmonogramy ogrzewania, a nie tylko ręcznie zmieniać pozycję tradycyjnego termostatu.

2. Zacznij mierzyć temperaturę zamiast oceniać ją „na wyczucie”

To jedna z najtańszych zmian, a jednocześnie jedna z najbardziej praktycznych.

W wielu mieszkaniach regulacja ogrzewania wygląda tak:

„chyba jest trochę za chłodno” → zwiększamy ogrzewanie,

a kilka godzin później:

„zrobiło się za gorąco” → otwieramy okno.

W efekcie część energii zużywanej na ogrzewanie dosłownie wypuszczamy na zewnątrz.

Prosty termometr pokojowy pozwala przestać zgadywać.

Jeszcze bardziej użyteczny jest termometr połączony z pomiarem wilgotności, ponieważ jesienią łatwo wpaść w drugą skrajność: ograniczyć ogrzewanie i wentylację tak mocno, że w mieszkaniu zaczyna rosnąć wilgotność.

Przydatnym przykładem niewielkiego urządzenia jest Xiaomi Mi Temperature and Humidity Monitor 2. Nie obniża rachunków sam z siebie, ale umożliwia podejmowanie decyzji na podstawie rzeczywistej temperatury i wilgotności zamiast samego odczucia.

To właśnie od takich pomiarów warto rozpocząć oszczędzanie na ogrzewaniu.

3. Sprawdź urządzenia, które pobierają prąd wtedy, gdy ich nie używasz

Nie każde urządzenie pozostające w gniazdku generuje duży koszt, dlatego wyłączanie wszystkiego po kolei może przynieść więcej irytacji niż realnych korzyści.

Znacznie lepsza metoda to pomiar.

Podejrzenie powinny wzbudzić szczególnie urządzenia pracujące przez wiele godzin, starszy sprzęt, zestawy RTV, dodatkowe lodówki, komputery oraz wyposażenie, które wydaje się wyłączone, ale pozostaje w trybie czuwania.

Zamiast zastanawiać się, czy ładowarka albo telewizor „ciągną dużo prądu”, można to sprawdzić.

Do takich pomiarów nadaje się inteligentne gniazdko z monitoringiem zużycia energii, na przykład TP-Link Tapo P110.

Największa wartość takiego urządzenia nie polega jednak na zdalnym wyłączaniu lampy przez telefon. Znacznie ciekawsze jest sprawdzenie, ile energii przez kilka dni lub tygodni pobiera konkretny sprzęt.

Może się okazać, że urządzenie, które podejrzewaliśmy o duże zużycie, wcale nie jest problemem. Za to inne, pozostawione bez kontroli przez całą dobę, generuje znacznie większy koszt.

4. Wietrz krótko i intensywnie zamiast przez wiele godzin

Uchylone okno przez pół dnia wygląda niewinnie, ale jesienią może wyraźnie wychładzać wnętrze.

Jeżeli jednocześnie działa ogrzewanie, system próbuje kompensować stałą utratę ciepła.

Lepszym rozwiązaniem jest krótsze, intensywne przewietrzenie pomieszczenia.

W praktyce chodzi o wymianę powietrza bez długotrwałego wychładzania ścian, podłogi i wyposażenia.

Podczas wietrzenia dobrze również ograniczyć pracę grzejnika znajdującego się bezpośrednio pod oknem.

Po zamknięciu okien ogrzewanie można ponownie ustawić na normalnym poziomie.

Nie chodzi przy tym o rezygnację z wentylacji. Ograniczanie wymiany powietrza tylko po to, żeby zaoszczędzić na ogrzewaniu, może prowadzić do pogorszenia jakości powietrza i wzrostu wilgotności.

5. Nie zasłaniaj źródeł ciepła

Ten błąd kosztuje dokładnie zero złotych do naprawienia.

Długie zasłony przykrywające grzejnik, kanapa dosunięta niemal bezpośrednio do niego albo zabudowa utrudniająca przepływ powietrza mogą ograniczać skuteczne oddawanie ciepła do pomieszczenia.

Wtedy grzejnik działa, ale część ciepła zostaje zatrzymana tam, gdzie niewiele z niego korzystamy.

Jesienią wystarczy przejść po mieszkaniu i obejrzeć wszystkie źródła ciepła.

Jeżeli grzejnik znajduje się za ciężką zasłoną, spróbuj ją podpiąć lub skrócić na okres grzewczy.

Jeśli stoi przed nim duży mebel, sprawdź, czy można pozostawić więcej przestrzeni na cyrkulację powietrza.

To jeden z pierwszych punktów rankingu, który warto wykonać jeszcze przed jakimkolwiek zakupem.

6. Sprawdź uszczelnienia okien i drzwi

Chłodny powiew przy oknie nie zawsze oznacza, że trzeba wymienić całą stolarkę.

Czasami przyczyną jest zużyta uszczelka, nieprawidłowe domykanie albo regulacja wymagająca korekty.

Najłatwiej zauważyć problem podczas chłodnego i wietrznego dnia.

Jeśli w pobliżu ramy wyraźnie czuć napływ zimnego powietrza, warto sprawdzić stan uszczelek i mechanizm zamykania.

Nie należy natomiast próbować uszczelnić mieszkania całkowicie.

Okna i system wentylacji tworzą część większego układu wymiany powietrza. Samodzielne blokowanie nawiewników czy kratek wentylacyjnych w imię ograniczenia rachunków może być złym i potencjalnie niebezpiecznym pomysłem.

Oszczędność powinna polegać na usuwaniu niekontrolowanych nieszczelności, a nie na likwidowaniu potrzebnej wentylacji.

7. Ogranicz suszarkę bębnową wtedy, gdy nie jest potrzebna

Jesienią pranie schnie wolniej, dlatego łatwiej zacząć częściej korzystać z suszarki bębnowej.

Nie trzeba jednak rezygnować z niej całkowicie.

Bardziej praktyczne jest wybieranie jej wtedy, gdy rzeczywiście daje istotną korzyść: przy dużym praniu, ręcznikach, pościeli albo sytuacji, gdy ubrania są potrzebne szybko.

Przy niewielkim praniu można część rzeczy wysuszyć tradycyjnie.

Jest jednak ważne zastrzeżenie.

Suszenie dużej ilości mokrych ubrań wewnątrz słabo wentylowanego mieszkania zwiększa ilość wilgoci w powietrzu. Jeżeli oszczędność kilku cykli suszarki prowadzi do zaparowanych okien i zawilgocenia pomieszczenia, rozwiązanie przestaje być rozsądne.

Dlatego również tutaj liczy się równowaga.

8. Gotuj i podgrzewaj tyle, ile naprawdę potrzebujesz

Kuchnia daje sporo drobnych możliwości ograniczenia zużycia energii.

Najprostszy przykład to czajnik.

Jeżeli potrzebujesz jednej filiżanki herbaty, nie ma potrzeby każdorazowego gotowania pełnego czajnika wody.

Podobnie wygląda gotowanie.

Dopasowanie wielkości garnka do pola grzewczego, używanie pokrywki oraz wyłączanie urządzenia po zakończeniu pracy brzmią banalnie, ale są znacznie bardziej sensowne niż szukanie kosztownych gadżetów mających rzekomo radykalnie ograniczyć zużycie energii.

Jesienią warto również uważać na częste używanie piekarnika do podgrzewania niewielkich porcji.

Do małej ilości jedzenia bardziej praktyczne może być urządzenie wymagające ogrzania znacznie mniejszej przestrzeni, jeżeli już znajduje się w domu.

Kupowanie nowego sprzętu tylko po to, żeby zacząć oszczędzać energię, powinno jednak zostać poprzedzone prostym pytaniem: czy różnica w zużyciu rzeczywiście zwróci koszt zakupu?

9. Zmień oświetlenie tam, gdzie światło działa najdłużej

Jesienią lampy zaczynają pracować znacznie dłużej niż latem.

Jeżeli w domu nadal znajdują się energochłonne źródła światła, najlepiej zacząć wymianę od miejsc, w których lampy świecą najczęściej.

Salon używany każdego wieczoru ma większy priorytet niż lampka w piwnicy włączana kilka razy w miesiącu.

Nie ma potrzeby wymieniać wszystkich sprawnych źródeł światła jednego dnia.

Ranking można stworzyć samodzielnie:

  1. policz, które lampy świecą najdłużej,
  2. sprawdź rodzaj zastosowanych źródeł światła,
  3. wymieniaj przede wszystkim te najbardziej eksploatowane.

To prostsze i bardziej ekonomiczne niż hurtowy zakup nowych żarówek bez sprawdzenia, gdzie faktycznie przyniosą korzyść.

10. Przestań szukać oszczędności w miejscach, które prawie nie mają znaczenia

To ostatnie miejsce rankingu, ale jeden z najważniejszych punktów.

Łatwo poświęcić dużo uwagi na wyłączanie pojedynczej ładowarki, a jednocześnie pozostawiać przez cały dzień niepotrzebnie ogrzewany pusty pokój.

Można też obsesyjnie kontrolować czas świecenia jednej lampki, podczas gdy stary sprzęt elektryczny pracuje bez przerwy.

Najlepsza zasada brzmi:

najpierw sprawdzaj największe odbiorniki energii i najdłuższy czas pracy, dopiero później zajmuj się drobiazgami.

Dzięki temu oszczędzanie nie zamienia się w serię uciążliwych rytuałów dających niewielki efekt.

Ranking według kosztu wprowadzenia

Jeżeli budżet jest napięty, warto zacząć od metod, które nic nie kosztują.

Bez wydawania pieniędzy

Najpierw:

  • popraw sposób wietrzenia,
  • odsłoń grzejniki,
  • zmniejsz ogrzewanie nieużywanych pomieszczeń,
  • gotuj tylko potrzebną ilość wody,
  • wyłączaj niepotrzebnie pracujące urządzenia,
  • lepiej wykorzystuj światło dzienne.

Mały wydatek

Kolejny etap to:

  • termometr i higrometr,
  • podstawowe uszczelnienia,
  • miernik zużycia energii lub inteligentne gniazdko,
  • wymiana najbardziej eksploatowanych źródeł światła.

Większy wydatek

Dopiero później warto rozważać:

  • elektroniczne głowice termostatyczne,
  • automatykę ogrzewania,
  • modernizację starszych urządzeń,
  • większe prace poprawiające efektywność energetyczną budynku.

Ta kolejność chroni przed częstym błędem: wydaniem kilkuset lub kilku tysięcy złotych na rozwiązanie, którego oszczędności będą zbyt małe, aby zakup miał ekonomiczne uzasadnienie.

Najlepszy jesienny plan oszczędzania na rachunkach

Pierwszego dnia niczego nie kupuj.

Sprawdź ustawienia ogrzewania, grzejniki, okna i sposób wietrzenia.

Następnie przez kilka dni obserwuj temperaturę w mieszkaniu i ustal, które pomieszczenia są rzeczywiście przegrzewane.

W kolejnym kroku przyjrzyj się urządzeniom elektrycznym działającym długo lub przez całą dobę.

Dopiero gdy wiadomo, gdzie energia rzeczywiście jest zużywana, podejmuj decyzję o zakupie dodatkowych urządzeń albo modernizacji.

Największe jesienne oszczędności rzadko wynikają z jednego spektakularnego triku. Zwykle pojawiają się wtedy, gdy przestajemy ogrzewać pomieszczenia bardziej niż potrzebujemy, mierzymy zużycie zamiast zgadywać i eliminujemy kilka powtarzających się strat jednocześnie. Jeśli masz zacząć od jednej rzeczy, nie wybieraj najdroższego gadżetu — przez pierwszy tydzień po prostu zmierz temperaturę, obserwuj ogrzewanie i sprawdź, które urządzenia pracują najdłużej. Dopiero wtedy wiadomo, gdzie oszczędność naprawdę ma sens.

Zobacz także


Udostępnij ten artykuł

Dodaj komentarz