Ubezpieczenie na życie dla rodzica — jak dobrać sumę ochrony do potrzeb rodziny

Udostępnij ten artykuł

Polisa na życie z sumą 100 tys. zł może wyglądać rozsądnie, dopóki nie zestawi się jej z pozostałym kredytem hipotecznym, kosztami utrzymania dzieci i dochodem, który zniknąłby po śmierci rodzica. Z drugiej strony bardzo wysoka suma ochrony nie zawsze jest najlepszym wyborem, jeśli składka obciąża budżet tak mocno, że rodzina po kilku miesiącach rezygnuje z umowy.

Sumę ubezpieczenia najlepiej ustalać nie na podstawie gotowego pakietu ani wielokrotności pensji, lecz na podstawie konkretnej luki finansowej. Trzeba policzyć, ile pieniędzy zabrakłoby rodzinie, jak długo trwałby ten niedobór i które zobowiązania należałoby spłacić od razu.

Czym właściwie jest suma ubezpieczenia na życie

Suma ubezpieczenia to kwota wskazana w umowie, na podstawie której ubezpieczyciel ustala wysokość świadczenia po zajściu objętego ochroną zdarzenia. Przy podstawowej ochronie na wypadek śmierci może to być kwota wypłacana osobom wskazanym w polisie.

Nie należy mylić jej z sumami dotyczącymi dodatkowych zdarzeń. Ta sama umowa może przewidywać na przykład:

  • 500 tys. zł za śmierć ubezpieczonego;
  • 100 tys. zł za trwałą niezdolność do pracy;
  • 50 tys. zł za poważne zachorowanie;
  • określoną kwotę za pobyt w szpitalu;
  • procent sumy za trwały uszczerbek na zdrowiu.

Każde z tych świadczeń może mieć osobny limit i warunki wypłaty. Wysoka kwota widoczna na pierwszej stronie oferty nie oznacza więc, że ubezpieczyciel wypłaci ją w każdej trudnej sytuacji.

Rzecznik Finansowy przypomina, że suma ubezpieczenia wyznacza maksymalny poziom świadczenia w ramach danego ryzyka. Ostateczna wypłata zależy jednak od rodzaju zdarzenia i treści umowy.

Nie zaczynaj od pytania: „Na ile powinienem się ubezpieczyć?”

Najpierw trzeba ustalić, przed czym polisa ma ochronić rodzinę. Innej kwoty potrzebuje samotny rodzic z dwójką małych dzieci i kredytem mieszkaniowym, a innej małżeństwo, w którym obie osoby zarabiają podobnie, nie mają zadłużenia i zgromadziły znaczące oszczędności.

Suma ochrony może służyć czterem głównym celom:

  1. spłacie długów;
  2. zastąpieniu utraconego dochodu;
  3. pokryciu kosztów opieki i wychowania dzieci;
  4. sfinansowaniu wydatków bezpośrednio po śmierci.

Nie każda rodzina musi finansować wszystkie te obszary w całości. Jedni będą chcieli natychmiast spłacić kredyt hipoteczny, inni pozostawią część zadłużenia, ponieważ drugi rodzic nadal ma stabilny dochód.

Najprostszy wzór na sumę ochrony

Punktem wyjścia może być następujące obliczenie:

pozostałe długi + środki na utrzymanie rodziny + przyszłe wydatki na dzieci + koszty jednorazowe – dostępne oszczędności – istniejące zabezpieczenia

To nie jest wzór ubezpieczyciela, lecz domowy sposób na oszacowanie luki finansowej.

Do istniejących zabezpieczeń można zaliczyć między innymi:

  • oszczędności, które rzeczywiście mogą zostać wykorzystane;
  • dodatkową polisę indywidualną;
  • ubezpieczenie grupowe w pracy;
  • część wspólnego majątku;
  • świadczenia, do których rodzina może mieć prawo;
  • dochód drugiego rodzica;
  • majątek możliwy do sprzedania bez pogorszenia sytuacji rodziny.

Nie należy odejmować każdej posiadanej rzeczy. Samochód potrzebny do dojazdów, mieszkanie zajmowane przez rodzinę albo fundusz przeznaczony na nagłe leczenie nie są swobodnym kapitałem tylko dlatego, że mają określoną wartość.

Krok pierwszy: policz zobowiązania, które nie znikną po śmierci

Najłatwiejszą częścią obliczenia są długi. Trzeba spisać ich aktualne saldo, a nie kwotę z dnia podpisania umowy.

Pod uwagę mogą wchodzić:

  • kredyt hipoteczny;
  • pożyczka na remont;
  • kredyt samochodowy;
  • leasing;
  • zadłużenie na kartach;
  • pożyczki gotówkowe;
  • prywatne zobowiązania;
  • poręczone kredyty;
  • koszty prowadzenia działalności zabezpieczone majątkiem rodziny.

Nie każdy dług musi zostać pokryty z polisy w całości. Decyzja zależy od tego, czy rodzina poradzi sobie z dalszą spłatą po utracie jednego dochodu.

Czy suma polisy powinna pokrywać cały kredyt hipoteczny

Pełna spłata kredytu może zapewnić rodzinie bezpieczeństwo mieszkaniowe i zmniejszyć miesięczne wydatki. Takie rozwiązanie ma szczególne znaczenie, gdy dochód zmarłego rodzica odpowiadał za większość budżetu.

Nie zawsze trzeba jednak dodawać do sumy ochrony pełne saldo kredytu. Można rozważyć pokrycie tylko części zadłużenia, jeżeli:

  • drugi rodzic ma stabilny i wystarczający dochód;
  • rata jest niewielka względem jego zarobków;
  • rodzina ma znaczne oszczędności;
  • kredyt ma własne ubezpieczenie;
  • sprzedaż nieruchomości byłaby akceptowalnym planem awaryjnym.

Ubezpieczenie dołączone do kredytu należy dokładnie sprawdzić. Trzeba ustalić, kto jest uprawniony do świadczenia, jaka część zadłużenia jest objęta ochroną i czy kwota maleje wraz ze spłatą kredytu. Polisa, której świadczenie trafia do banku, może spłacić zobowiązanie, ale nie musi pozostawić rodzinie pieniędzy na codzienne życie.

Krok drugi: określ, ile dochodu straci rodzina

Największa luka finansowa często nie wynika z kredytu, ale z braku comiesięcznego wynagrodzenia.

Nie wystarczy pomnożyć całej pensji rodzica przez liczbę lat. Po jego śmierci część wydatków zniknie, ale inne pozostaną albo wzrosną.

Trzeba ustalić:

  • ile pieniędzy rodzic faktycznie wnosi do wspólnego budżetu;
  • które wydatki rodziny pozostaną bez zmian;
  • jak zmieni się koszt opieki nad dziećmi;
  • czy drugi rodzic będzie mógł nadal pracować w tym samym wymiarze;
  • ile czasu potrzeba na dostosowanie budżetu;
  • czy rodzina będzie musiała zmienić mieszkanie, samochód lub szkołę.

Dobrym punktem wyjścia jest średni miesięczny niedobór po odjęciu dochodu drugiego rodzica.

Przykład luki dochodowej

Rodzina wydaje miesięcznie 10 tys. zł. Po śmierci jednego z rodziców część kosztów spadłaby, dlatego nowy budżet oszacowano na 8 tys. zł. Drugi rodzic zarabia na rękę 5,5 tys. zł.

Miesięczna luka wynosi:

8 tys. zł – 5,5 tys. zł = 2,5 tys. zł

Jeżeli polisa ma pokrywać ten niedobór przez pięć lat, potrzebny kapitał wynosi orientacyjnie:

2,5 tys. zł × 60 miesięcy = 150 tys. zł

To obliczenie nie uwzględnia zmian wartości pieniądza, inwestowania środków ani wzrostu kosztów życia. Pokazuje jednak skalę problemu znacznie lepiej niż wybór przypadkowego pakietu z tabeli.

Ile lat utraconego dochodu powinno obejmować ubezpieczenie

Nie istnieje jedna liczba właściwa dla każdego rodzica. Okres ochrony finansowej można powiązać z momentem, w którym rodzina ma szansę odzyskać samodzielność.

Może to być czas:

  • do rozpoczęcia przez dziecko szkoły;
  • do zakończenia kosztownej opieki przedszkolnej;
  • do spłaty części kredytu;
  • do powrotu drugiego rodzica do pracy w pełnym wymiarze;
  • do ukończenia przez najmłodsze dziecko określonego wieku;
  • do zakończenia edukacji dzieci;
  • potrzebny na zmianę mieszkania lub zawodu.

Rodzina z niemowlęciem może potrzebować dłuższego zabezpieczenia niż rodzice pełnoletniego, samodzielnego dziecka. Z kolei osoba zarabiająca mniej może wymagać wysokiej ochrony, jeżeli to właśnie ona opiekuje się dziećmi i wykonuje większość nieodpłatnej pracy domowej.

Rodzic niepracujący także może potrzebować polisy

Brak pensji nie oznacza braku wartości ekonomicznej. Rodzic pozostający w domu może zajmować się dziećmi, gotować, prowadzić gospodarstwo domowe, organizować transport i opiekować się innymi członkami rodziny.

Po jego śmierci część tych obowiązków trzeba będzie przejąć albo zlecić odpłatnie. Może to oznaczać koszt:

  • żłobka lub przedszkola;
  • opiekunki;
  • pomocy domowej;
  • dowożenia dzieci;
  • zajęć opiekuńczych podczas wakacji;
  • ograniczenia etatu przez drugiego rodzica;
  • przeprowadzki bliżej rodziny.

Suma ubezpieczenia rodzica niepracującego powinna więc odpowiadać kosztowi zastąpienia jego pracy oraz innym zobowiązaniom rodziny, a nie wynosić automatycznie zero.

Krok trzeci: policz przyszłe wydatki związane z dziećmi

Koszty dzieci nie kończą się na żywności i ubraniach. W kolejnych latach mogą pojawić się większe wydatki na edukację, leczenie, transport, zajęcia dodatkowe lub pomoc w rozpoczęciu dorosłego życia.

Do kalkulacji można włączyć:

  • opiekę żłobkową i przedszkolną;
  • wyprawki szkolne;
  • dojazdy;
  • zajęcia dodatkowe;
  • leczenie i rehabilitację;
  • sprzęt potrzebny do nauki;
  • utrzymanie podczas studiów;
  • planowany wkład na mieszkanie lub start zawodowy.

Nie trzeba ubezpieczać każdego możliwego wydatku. Suma ma zapewnić ciągłość najważniejszych planów, a nie finansować rodzinie wszystkie przyszłe cele niezależnie od sytuacji.

Kiedy fundusz na edukację powinien być częścią sumy

Włączenie kosztu edukacji ma sens, gdy rodzice już dziś odkładają na ten cel lub zakładają, że będą finansować naukę dziecka po osiągnięciu pełnoletności.

Kwotę można oszacować w dzisiejszych cenach i okresowo aktualizować. Nie należy opierać obliczeń na jednym przypadkowym koszcie studiów znalezionym w internecie, ponieważ wydatki zależą od miasta, formy nauki, miejsca zamieszkania i przyszłych decyzji dziecka.

Krok czwarty: dodaj wydatki bezpośrednio po śmierci

Rodzina może potrzebować pieniędzy, zanim uporządkuje formalności, otrzyma świadczenia i dostosuje domowy budżet.

Do jednorazowych kosztów mogą należeć:

  • organizacja pogrzebu;
  • pomoc prawna lub księgowa;
  • dojazdy i noclegi bliskich;
  • czasowe ograniczenie pracy przez drugiego rodzica;
  • opieka nad dziećmi;
  • spłata bieżących rachunków;
  • pilna przeprowadzka;
  • uporządkowanie działalności gospodarczej;
  • zabezpieczenie pozostawionego majątku.

Zamiast przyjmować uniwersalną kwotę, lepiej sprawdzić, jakie wydatki rzeczywiście pojawiłyby się w konkretnej rodzinie.

Krok piąty: odejmij środki, które naprawdę będą dostępne

Suma ubezpieczenia nie musi pokrywać całej potrzeby finansowej, jeżeli rodzina ma już inne zasoby.

Można uwzględnić:

  • płynne oszczędności;
  • istniejące polisy;
  • fundusz awaryjny;
  • część inwestycji;
  • zabezpieczenie pracownicze;
  • świadczenia wypłacane przez pracodawcę;
  • dochód z najmu;
  • aktywa, które można sprzedać bez destabilizowania życia rodziny.

Ostrożnie należy podchodzić do przyszłych świadczeń publicznych. Dzieci oraz niektórzy inni członkowie rodziny mogą mieć prawo do renty rodzinnej, ale zależy to od spełnienia ustawowych warunków przez osobę zmarłą i osobę uprawnioną. Dzieci mogą otrzymywać rentę między innymi do ukończenia 16 lat, a przy kontynuowaniu nauki co do zasady do 25. roku życia.

Renty rodzinnej nie należy odejmować od potrzeb „na oko”. Najpierw trzeba sprawdzić, czy rodzina prawdopodobnie spełni warunki i jaka może być wysokość świadczenia.

Przykładowe obliczenie sumy ubezpieczenia

Rodzina ma dwoje dzieci w wieku 4 i 8 lat. Jeden rodzic zarabia 9 tys. zł netto, drugi 5 tys. zł. Pozostałe saldo kredytu hipotecznego wynosi 320 tys. zł.

Po śmierci lepiej zarabiającego rodzica rodzina potrzebowałaby:

  • 320 tys. zł na spłatę kredytu;
  • 240 tys. zł na pokrycie niedoboru w budżecie przez kilka lat;
  • 80 tys. zł na opiekę, edukację i nieprzewidziane potrzeby dzieci;
  • 20 tys. zł na wydatki bezpośrednie i organizacyjne.

Łączna potrzeba wynosi:

320 tys. zł + 240 tys. zł + 80 tys. zł + 20 tys. zł = 660 tys. zł

Rodzina ma 100 tys. zł płynnych oszczędności i 60 tys. zł ochrony w polisie grupowej.

Orientacyjna luka wynosi:

660 tys. zł – 100 tys. zł – 60 tys. zł = 500 tys. zł

W takim scenariuszu suma 500 tys. zł ma uzasadnienie wynikające z rzeczywistych potrzeb. Nie jest jednak automatyczną rekomendacją dla każdej rodziny o podobnych zarobkach.

Czy stosować wielokrotność rocznych zarobków

Zasada typu „pięć lub dziesięć rocznych pensji” może służyć jako szybki test, ale nie powinna zastępować kalkulacji.

Dwie osoby o tych samych dochodach mogą potrzebować zupełnie różnych kwot. Jedna ma troje małych dzieci i kredyt, druga mieszka z pracującym partnerem, nie ma długów i zgromadziła duży kapitał.

Wielokrotność wynagrodzenia nie uwzględnia również wartości opieki wykonywanej przez rodzica bez formalnego dochodu.

Lepszy sposób polega na wykonaniu obliczenia potrzeb, a następnie porównaniu wyniku z rocznym dochodem. Jeżeli powstała suma jest zaskakująco wysoka albo niska, można ponownie sprawdzić założenia.

Czy każde z rodziców powinno mieć taką samą sumę

Niekoniecznie. Ochrona powinna odzwierciedlać skutki finansowe śmierci danej osoby.

Wyższa suma może być potrzebna przy rodzicu, który:

  • dostarcza większość dochodu;
  • samodzielnie spłaca główne zobowiązania;
  • prowadzi firmę zależną od jego pracy;
  • ma małe dzieci;
  • utrzymuje także innych członków rodziny;
  • wykonuje większość opieki nad dziećmi;
  • ma umiejętności trudne do zastąpienia w domowym budżecie.

Równe sumy są rozsądne wtedy, gdy ekonomiczne skutki utraty każdego z rodziców byłyby podobne. Nie należy zakładać, że osoba zarabiająca więcej zawsze wymaga wielokrotnie większej ochrony. Śmierć głównego opiekuna może zmusić drugiego rodzica do ograniczenia pracy i zatrudnienia pomocy.

Suma stała czy malejąca

Polisa ze stałą sumą utrzymuje nominalną kwotę ochrony przez okres wskazany w umowie. Ochrona malejąca zmniejsza się z czasem, często w sposób zbliżony do spadku salda zadłużenia.

Stała suma może mieć sens, gdy:

  • głównym celem jest zabezpieczenie dochodu rodziny;
  • dzieci są małe;
  • potrzeby nie zmniejszają się szybko;
  • polisa ma zapewnić kapitał niezależny od kredytu;
  • rodzina chce zachować prostą konstrukcję ochrony.

Suma malejąca może być odpowiednia, gdy:

  • głównym celem jest spłata kredytu;
  • zadłużenie regularnie się zmniejsza;
  • wraz z upływem czasu rosną oszczędności;
  • dzieci zbliżają się do samodzielności;
  • rodzina chce obniżyć koszt ochrony.

Można też połączyć oba rozwiązania: wykupić ochronę malejącą na zadłużenie i mniejszą polisę ze stałą sumą na utrzymanie rodziny.

Inflacja może obniżyć realną wartość ochrony

Kwota 500 tys. zł będzie miała inną siłę nabywczą dziś, a inną za kilkanaście lat. Przy długiej umowie suma ustalona na początku może stopniowo przestać odpowiadać kosztom życia, edukacji i zadłużeniu.

Rzecznik Finansowy wskazuje, że inflacja wpływa na realną wartość sum ubezpieczenia, dlatego parametry ochrony wymagają okresowego sprawdzania.

Polisę warto przeglądać:

  • raz w roku;
  • po narodzinach dziecka;
  • po zaciągnięciu kredytu;
  • po znaczącej zmianie dochodu;
  • po rozwodzie lub zawarciu małżeństwa;
  • po zakupie nieruchomości;
  • po spłacie dużej części zadłużenia;
  • po zmianie pracy;
  • po rozpoczęciu działalności;
  • gdy istotnie wzrosną oszczędności.

Nie każda aktualizacja musi oznaczać zwiększenie sumy. Po spłacie kredytu albo usamodzielnieniu się dzieci potrzebna ochrona może być niższa.

Składka musi być możliwa do utrzymania przez lata

Polisa działa tylko wtedy, gdy pozostaje aktywna. Bardzo wysoka suma, której składka przestaje mieścić się w budżecie, może być gorszym rozwiązaniem niż nieco niższa, ale stabilnie opłacana ochrona.

Jeżeli wyliczona potrzeba jest znacznie większa niż możliwości finansowe, można uporządkować priorytety:

  1. środki na podstawowe utrzymanie dzieci;
  2. zabezpieczenie mieszkania;
  3. najważniejsze długi;
  4. czas na dostosowanie dochodu drugiego rodzica;
  5. dodatkowe cele edukacyjne i kapitałowe.

Warto również porównać prostą terminową polisę ochronną z produktami zawierającymi element oszczędnościowy lub inwestycyjny. Produkty łączące ochronę z inwestowaniem mogą mieć bardziej skomplikowaną konstrukcję, koszty oraz warunki rezygnacji. KNF wskazuje, że przed zawarciem umowy klient powinien rozumieć rodzaj produktu, jego cechy i dopasowanie do swoich potrzeb.

Polisa grupowa w pracy zwykle nie powinna być jedynym zabezpieczeniem

Ubezpieczenie grupowe może zapewniać szeroki zakres zdarzeń za stosunkowo niewielką składkę. Często obejmuje jednak niższą sumę śmierci niż indywidualna polisa dopasowana do potrzeb rodziny.

Trzeba sprawdzić:

  • sumę za śmierć z każdej przyczyny;
  • kwotę za śmierć w wyniku wypadku;
  • zakres wyłączeń;
  • czas trwania ochrony po odejściu z pracy;
  • możliwość indywidualnej kontynuacji;
  • sposób zmiany warunków przez pracodawcę lub ubezpieczyciela;
  • wskazanie osób uprawnionych.

Grupowa ochrona jest powiązana z zatrudnieniem i zasadami konkretnej umowy zawartej przez pracodawcę.

Jeżeli rodzina potrzebuje 600 tys. zł, a polisa pracownicza przewiduje 80 tys. zł za śmierć z dowolnej przyczyny, nie należy zakładać, że „ubezpieczenie w pracy załatwia sprawę”. Może być jedynie częścią zabezpieczenia.

Nie porównuj polis wyłącznie po sumie

Dwie oferty z ochroną na 500 tys. zł mogą działać inaczej. Trzeba przeczytać ogólne warunki ubezpieczenia i sprawdzić, kiedy świadczenie zostanie wypłacone, a kiedy odpowiedzialność jest ograniczona.

Szczególne znaczenie mają:

  • definicja ubezpieczonego zdarzenia;
  • wyłączenia odpowiedzialności;
  • karencje;
  • czas trwania umowy;
  • możliwość podwyższenia składki;
  • sposób indeksacji;
  • zasady wznowienia ochrony;
  • wymagania dotyczące stanu zdrowia;
  • konsekwencje podania niepełnych informacji;
  • terytorialny zakres ochrony;
  • sposób wskazania uposażonych.

W ubezpieczeniach dobrowolnych zakres ochrony może się różnić między ofertami, dlatego treść OWU ma kluczowe znaczenie.

Wyłączenia, które trzeba sprawdzić przed podpisaniem umowy

Wyłączenie odpowiedzialności oznacza sytuację, w której ubezpieczyciel może nie wypłacić świadczenia mimo śmierci osoby ubezpieczonej.

Lista zależy od konkretnej umowy. Może dotyczyć między innymi:

  • podania nieprawdziwych informacji medycznych;
  • samobójstwa w określonym początkowym okresie umowy;
  • udziału w przestępstwie;
  • działań wojennych;
  • niektórych aktywności wysokiego ryzyka;
  • określonych zdarzeń związanych z alkoholem lub środkami odurzającymi.

Nie wystarczy zapytać pośrednika: „Czy polisa działa wszędzie?”. Trzeba przeczytać konkretny katalog ograniczeń i sprawdzić definicje użyte w OWU. Niejasne lub szerokie wyłączenia mogą w praktyce przesądzać o rzeczywistym zakresie ochrony.

Ankiety medycznej nie należy wypełniać „z pamięci”

Przy zawieraniu polisy ubezpieczyciel może zapytać o choroby, leczenie, hospitalizacje, przyjmowane leki, wykonywany zawód i ryzykowne aktywności.

Odpowiedzi muszą być zgodne z prawdą i zakresem pytania. Nie należy zatajać informacji w nadziei na niższą składkę. Z drugiej strony nie trzeba samodzielnie rozszerzać pytań o kwestie, o które ubezpieczyciel nie pyta.

Przed wypełnieniem ankiety można przygotować:

  • historię leczenia;
  • nazwy leków;
  • daty operacji;
  • informacje o zwolnieniach lekarskich;
  • wyniki ważnych badań;
  • dane lekarzy prowadzących.

Gdy pytanie jest niejasne, lepiej poprosić o jego wyjaśnienie w formie pozwalającej zachować treść odpowiedzi.

Kogo wskazać jako uposażonego

Uposażony to osoba wskazana do otrzymania świadczenia po śmierci ubezpieczonego. Można wskazać jedną lub kilka osób i określić ich udziały zgodnie z warunkami umowy.

Lista powinna być aktualizowana po istotnych zmianach rodzinnych. Wskazanie sprzed wielu lat może nie odpowiadać obecnej sytuacji.

Trzeba sprawdzić:

  • kto jest obecnie wpisany;
  • jakie udziały przypisano poszczególnym osobom;
  • kto otrzyma świadczenie, gdy wskazany uposażony nie żyje;
  • jakie dokumenty będą potrzebne;
  • czy polisa przewiduje uposażonych zastępczych.

Nie należy zakładać, że środki automatycznie trafią do osoby, której rodzic obecnie chce je pozostawić.

Jedna duża polisa czy kilka mniejszych

Kilka polis może zapewnić elastyczność. Jedna może zabezpieczać kredyt, druga utrzymanie rodziny, a trzecia pochodzić z miejsca pracy.

Takie rozwiązanie pomaga stopniowo zmniejszać ochronę. Po spłacie kredytu można zakończyć jedną umowę bez rezygnowania z pozostałej części zabezpieczenia.

Kilka polis oznacza jednak:

  • więcej dokumentów;
  • różne terminy płatności;
  • kilka zestawów wyłączeń;
  • konieczność aktualizacji uposażonych w każdej umowie;
  • osobne procedury zgłaszania roszczeń.

Rodzina powinna prowadzić prostą listę wszystkich polis, sum, numerów umów i danych kontaktowych do ubezpieczycieli. Sam zakup ochrony nie pomoże, jeżeli bliscy nie będą wiedzieli o jej istnieniu.

Kiedy suma może być zbyt niska

Sygnałem niedoubezpieczenia jest sytuacja, w której wypłata wystarczyłaby jedynie na spłatę części kredytu, ale nie pokryłaby kilku miesięcy codziennego życia.

Suma może być za mała, gdy:

  • była ustalona przed narodzinami dzieci;
  • nie zmieniła się po zakupie mieszkania;
  • odpowiada tylko jednej lub dwóm rocznym pensjom;
  • rodzic jest głównym żywicielem rodziny;
  • drugi rodzic ma niewielkie możliwości zwiększenia dochodu;
  • polisa grupowa jest jedyną ochroną;
  • kwoty nie aktualizowano przez wiele lat;
  • rodzina nie ma funduszu awaryjnego;
  • istnieją poręczone lub firmowe zobowiązania.

Dobrą próbą jest rozpisanie pierwszego roku po śmierci rodzica. Jeżeli po zapłaceniu długów pozostaje zbyt mało na codzienne potrzeby, suma wymaga ponownego przeliczenia.

Kiedy suma może być niepotrzebnie wysoka

Nadmierna ochrona nie jest problemem sama w sobie, ale może prowadzić do składki nieproporcjonalnej do potrzeb.

Kwotę można ponownie ocenić, gdy:

  • kredyt został spłacony;
  • dzieci są samodzielne;
  • drugi rodzic ma wysoki, stabilny dochód;
  • rodzina zgromadziła duże płynne oszczędności;
  • powstało kilka nakładających się polis;
  • potrzeby zostały policzone na podstawie całej pensji, bez uwzględnienia rzeczywistych wydatków;
  • ochrona obejmuje cele, które nie są już aktualne.

Obniżenie sumy nie zawsze będzie korzystne, zwłaszcza gdy zdrowie ubezpieczonego się pogorszyło i ponowny zakup podobnej ochrony byłby trudniejszy lub droższy. Przed zmianą starej umowy trzeba porównać jej warunki z nową ofertą.

Czego nie należy ubezpieczać „dla świętego spokoju”

Dodatkowe umowy mogą obejmować poważne zachorowania, pobyt w szpitalu, operacje, niezdolność do pracy i następstwa wypadków. Każdy dodatek zwiększa składkę, ale nie każdy rozwiązuje najważniejsze ryzyko rodziny.

Najpierw należy zabezpieczyć zdarzenia, które mogłyby trwale zaburzyć budżet. Świadczenie za kilka dni w szpitalu może być przydatne, ale nie zastąpi wysokiej sumy na wypadek śmierci głównego żywiciela.

Rozsądna kolejność to:

  1. śmierć rodzica;
  2. trwała niezdolność do zarobkowania;
  3. poważna choroba wymagająca długiej przerwy w pracy;
  4. dodatkowe świadczenia dopasowane do sytuacji.

Dodatki trzeba oceniać oddzielnie. Wysoka liczba ryzyk w tabeli nie oznacza automatycznie lepszej ochrony.

Plan ustalenia sumy ubezpieczenia w sześciu krokach

1. Spisz potrzeby rodziny

Zapisz miesięczne wydatki, dochody, liczbę osób na utrzymaniu i wydatki, które pojawiłyby się po śmierci rodzica.

2. Dodaj saldo długów

Uwzględnij kredyt hipoteczny, pożyczki, leasing i zobowiązania związane z działalnością.

3. Policz lukę dochodową

Oszacuj nowy budżet rodziny i odejmij dochód drugiego rodzica. Wynik pomnóż przez realistyczny okres potrzebnego wsparcia.

4. Dodaj potrzeby dzieci i koszty jednorazowe

Uwzględnij opiekę, edukację, leczenie oraz wydatki organizacyjne bezpośrednio po śmierci.

5. Odejmij dostępne zabezpieczenia

Weź pod uwagę płynne oszczędności, istniejące polisy i pewne źródła dochodu. Nie licz automatycznie całego majątku.

6. Sprawdź składkę i warunki

Porównaj kilka ofert o zbliżonej sumie. Przeczytaj OWU, wyłączenia, ankietę medyczną i zasady zmiany składki.

Checklista przed podpisaniem polisy

Sprawdź:

  • jaka suma zostanie wypłacona po śmierci z każdej przyczyny;
  • czy wyższa kwota dotyczy wyłącznie śmierci w wypadku;
  • jak długo trwa ochrona;
  • czy suma jest stała, czy malejąca;
  • czy składka może się zmienić;
  • jakie są wyłączenia;
  • czy występuje karencja;
  • co stanie się po opóźnieniu składki;
  • czy można zmienić sumę bez zawierania nowej umowy;
  • kto jest uposażony;
  • czy polisa działa podczas pracy i pobytu za granicą;
  • czy ryzykowny zawód lub hobby są objęte ochroną;
  • czy istniejąca polisa grupowa nadal będzie działać po zmianie pracy;
  • czy rodzina wie, gdzie znajdują się dokumenty;
  • czy składka mieści się w budżecie także przy przejściowym spadku dochodów.

Odpowiednia suma ubezpieczenia nie jest liczbą wybraną z tabeli. Powinna odpowiadać kwocie, której zabraknie rodzinie po utracie konkretnego rodzica. Najpierw trzeba policzyć długi, miesięczny niedobór, potrzeby dzieci i koszt zastąpienia opieki, a dopiero później porównywać składki. Polisa ma dać rodzinie czas na dostosowanie życia do nowej sytuacji, a nie tylko pokryć pierwsze rachunki.

Zobacz także


Udostępnij ten artykuł

Dodaj komentarz